wtorek, 17 listopada 2020

Aktualizacje na blogu

W czerwcu krótko wspomniałem, że pojawił się konkurs genealogiczny organizowany przez archiwa państwowe. Jak się okazało nie tylko ja się na niego skusiłem, ale także moja żona. Oboje przygotowaliśmy dosyć obszerne prace (ok. 80-80 stron A4) o swoich rodzinach. Niestety nie udało się nic wygrać, ale miłe wspomnienia związane z ich pisaniem pozostaną. Tak samo materiały, które udało nam się zebrać.

W listopadzie, oprócz wyników konkursu, mieliśmy również krótki zakaz odwiedzania zmarłych na cmentarzach. Niestety w tym roku nie udało mi się odwiedzić Wiskitek, Żyrardowa i Jaktorowa. Mam nadzieję, że jak sytuacja się unormuje to pojadę by symbolicznie zapalić znicze na tych kilku rodzinnych grobach. 

Dzięki temu miałem więcej czasu by opracować coś na bloga. Przygotowałem opis kolejnego nazwiska, tym razem od strony mojego taty, a konkretnie chodzi o nazwisko Nietrzebka. Zapraszam do przeczytania mojego opracowania w dziale Nazwiska.

Oprócz tego zaktualizowałem kilka artykułów i informacji na blogu. Są to między innymi:

- dział: Poszukiwania

- artykuł: Dyspensa

- artykuł: Źródła poza-metrykalne

- artykuł: Książki i publikacje jakie posiadam

Jak czas pozwoli to spróbuję zaktualizować kolejne stare artykuły/opisy rodzin.

niedziela, 25 października 2020

Flisowie z okolic Łowicza

Mając trochę więcej czasu przygotowałem opis kolejnego nazwiska do zbioru już udostępnionych. Tym razem padło na nazwisko z rodziny żony, czyli Flis. Jest to popularne nazwisko w łowickim. Skąd się wzięło? Gdzie mieszkali i czym się zajmowali potomkowie Flisów? Na te pytania można znaleźć odpowiedź tutaj. Zapraszam do lektury.

Przy okazji pojawił się zdygitalizowany inwentarz łowicki z 1785 roku. Jest dostępny w zasobach AGAD: link

poniedziałek, 12 października 2020

Łubieńscy i Sobańscy

W końcu się doczekałem. W moje ręce wpadła publikacja "Kaplica grobowa Łubieńskich i Sobańskich na cmentarzu w Wiskitkach" Marcina Brzezińskiego. W tamtym tygodniu odbyła się prezentacja tej książki oraz krótki wywiad z autorami, który sobie obejrzałem. Przy okazji dowiedziałem się również o drugiej książce "Portret rodziny z czasów wielkości" Macieja Łubieńskiego dot. jego przodków, czyli tych samych osób, opisywanych w pierwszej pozycji, ale w nieco inny sposób.

Obie książki to ciekawe zbiory informacji o dwóch wielkich rodzinach Łubieńskich i Sobańskich, które zamieszkiwały kompleks pałacowy w Guzowie. Historia obu rodów jest bardzo obszerna. Z resztą do tej pory na całym świecie żyje wielu potomków tych rodzin. 



W każdym razie historie te oprócz ogólnodostępnych materiałów historycznych zawierają wiele cennych informacji przechowywanych tylko w zbiorach tych rodzin. Masa pięknych zdjęć okraszona ciekawymi opisami to ciekawa lektura historii Mazowsza, Guzowa okolic Wiskitek i dawnej Polski. Dla zainteresowanych są również wywody genealogiczne obu rodzin.


Część z wykorzystanych materiałów można samemu znaleźć chociażby na polona.pl wpisując takie hasła jak Łubieński czy Sobański. W ten sposób znalazłem np. Pamiętnik rodziny Łubieńskich przygotowany w 1851 roku przez Różę z Łubieńskich Sobańską, najmłodszą córkę Feliksa Łubieńskiego lub chociażby rysunek prezentujący samego ministra w ostatnim roku jego życia.



obrazy pochodzą ze strony: polona.pl

Jeszcze nie przeczytałem tych książek ale osobiście polecam tym, których interesuje historia obu rodów i wielkich polskich rodzin.


sobota, 26 września 2020

Trochę materiałów i wieści

We wrześniu udało mi się znaleźć kilka ciekawych stron, gdzie również znajdują się materiały poza metrykalne. Są to min. strony: https://polona.pl/https://audiovis.nac.gov.pl/search/ oraz https://crispa.uw.edu.pl/. Wszystkie te 3 linki wraz z ostatnio podanym: https://fbc.pionier.net.pl/ dodałem do działu Źródła poza-metrykalne. Generalnie na tych stronach można znaleźć dużo publikacji oraz zdjęć np. z okolic Łowicza. Gorąco polecam.

Udało mi się też w końcu dostać wspominany wcześniej album "My, Księżacy". Jest to prawdziwa kopalnia zdjęć z początku XX wieku z okolic Łowicza. Nawet było trochę zdjęć z Bochenia. Pozycja obowiązkowa dla poszukiwaczy z tego regionu.

Zostając w tematyce albumów trafiłem na wzmiankę, że Fundacja hr. Felixa Sobańskiego planuje wydać album dot. rodzin Sobańskich i Łubieńskich, które zamieszkiwały Guzów i okolice Wiskitek. To również może być ciekawe źródło informacji z tych rejonów. Czekam aż pojawi się w sprzedaży. Wiecej informacji można znaleźć na stronie: LINK.

Na koniec zaktualizowaliśmy z żoną opis jednego z wcześniej przygotowanych nazwisk: Urbanek. Pojawiło się kilka ciekawych faktów oraz poprawek, które tam zamieściliśmy. Możliwe, że w przyszłości napiszemy coś więcej na ten temat.


środa, 16 września 2020

TomGene - III rocznica bloga oraz 190 rocznica nadania praw miejskich Konstantynowi Łódzkiemu

Ponad tydzień temu, a dokładnie 07.09.2020 była 3 rocznica powstanie mojego bloga. Niestety jakoś umknęło mi to wcześniej stąd post z małym poślizgiem. Cieszę się, że blog się rozwija i dalej mam motywację by go prowadzić. Mam nadzieję, że przez kolejny rok uda mi się utrzymać tendencję co najmniej 1-2 postów miesięcznie.

Przy okazji rocznic, ostatniego dnia sierpnia minęło 190 lat od nadania Konstantynowi Łódzkiemu praw miejskich. Z tej okazji postanowiłem nieco bardziej przybliżyć historię miejscowości, w której mieszkam.  Zapraszam do przeczytania krótkiego artykułu: LINK.

sobota, 29 sierpnia 2020

Łowickie wieści

Ostatnimi czasy więcej interesowałem się łowicką genealogią i udało mi się znaleźć kilka ciekawych perełek.

Przede wszystkim na dniach wyszedł ciekawy Album „My, Księżacy. Tradycje kulturowe w Gminie Łowicz”. Został on wydany w ramach projektu „Zachowanie lokalnego dziedzictwa poprzez wydanie albumu o gminie Łowicz”. Osobiście jeszcze albumu nie widziałem, ale słyszałem, że zawiera masę archiwalnych zdjęć i informacji dot. życia lokalnych mieszkańców "Księstwa Łowickiego". Nie mogę się doczekać kiedy go wezmę w swe ręce. Poniżej prezentuję okładkę albumu, którą zamieszczono przy tekście promocyjnym. Więcej szczegółów pod zdjęciem.


Więcej informacji o albumie można znaleźć na stronie Gminy Łowicz: LINK


W międzyczasie jak byliśmy z żoną w Bocheniu, udało nam się zdobyć trochę zdjęć rodzinnych od znajomych, rodziny oraz z Izby Pamięci. Odwiedziliśmy też cmentarz w Chruślinie, gdzie udało się znaleźć jeden rodzinny grób, prapradziadków żony z rodziny Flis. Grób jest dalej utrzymywany przez dalszą rodzinę. Co najważniejsze, oprócz dat na grobie są również zdjęcia, a przynajmniej jedno praprababki. 


O Flisach więcej napiszemy, jak trochę materiałów jeszcze zbierzemy.


Na początku maja powstała też nowa grupa zrzeszających poszukiwaczy korzeni w Łowiczu i okolicach. Dołączyliśmy do niej. Osobiście muszę przyznać, że oprócz wymiany cennych informacji poznałem tam ciekawych ludzi. Wszystkich zainteresowanych poszukiwaniami w tych rejonach zapraszam do dołączenia: https://www.facebook.com/groups/173450007230490/. Grupa jest otwarta i każdy może do niej przystąpić. 

wtorek, 11 sierpnia 2020

Wiskickie młyny i rodzina Repsz

Ostatnio czytałem bardzo ciekawy artykuł na portalu Echo Żyrardowskie dot. młyna Szyszka. Wspomniana była tam jedna z rodzin młynarzy, na którą natknąłem się indeksując metryki z Wiskitek. Zaciekawiony postanowiłem trochę poszperać i wyszedł mi z tego krótki artykuł. Zapraszam do jego lektury. 

Przy okazji dostałem dziś zwrotkę z USC w Jaktorowie. Przesłali mi fotokopie aktów zgonów moich przodków. Niestety nie znaleźli jednego aktu, co jest dla mnie tym bardziej dziwne, że ta osoba całe życie tam mieszkała i jest pochowana na lokalnym cmentarzu. Muszę widocznie popytać w rodzinie, może przed śmiercią była w jakimś szpitalu poza Jaktorowem. 

Temat kopert dowodowych również zamykam, poza pierwszymi wzmiankami z Żyrardowa nic więcej się nie zachowało. Mógłbym jeszcze spróbować z kopertami moich dziadków, ale mam dużo ich zdjęć i materiałów więc raczej nic nowego tam nie znajdę.

środa, 15 lipca 2020

Wyszperane w necie

Nie raz jak mam chwilę to szukam w internecie różnych materiałów o Wiskitkach i okolicy. Tym razem udało mi się natrafić na co nieco. Np.strona Federacji Bibliotek Cyfrowych (https://fbc.pionier.net.pl/) po wpisaniu odpowiedniego hasła wyświetla różne rezultaty, nawet te archiwalne.
Przykładowo jak wpisałem Wiskitki, Drzewicz czy inną nazwę miejscowości to znalazłem trochę materiałów typu mapy, stare wzmianki w gazetach czy nawet materiały pochodzące z różnych archiwów. Co prawda nie znalazłem tam żadnych genealogicznych informacji ale trochę danych dotyczących samych miejsc i ich historii. Może się komuś przyda.
Inną ciekawostką jest forum http://zyrardow24h.eu/Dzial-Historia-Zyrardowa_141 gdzie ludzie wymieniają się historycznymi wzmiankami o Żyrardowie i okolicach. Znalazłem tam np. książkę Pawła Hulki-Laskowskiego w pdf. Są jeszcze inne materiały dotyczące Żyrardowa.

czwartek, 25 czerwca 2020

Czerwcowe wieści

Miesiąc już się praktycznie kończy. Ja również zakończyłem wysyłki wniosków do wszelkich urzędów. Teraz tylko czekam na plony, by je zebrać. 
W międzyczasie, a dokładnie wczoraj wystartował ciekawy konkurs skierowany do "rodzinnych archiwistów". Polega on na przygotowaniu opisu historii rodziny popartego faktami, a najlepiej jeszcze dokumentami i pamiątkami. Można nawet wygrać trochę pieniędzy. W każdym razie dokładne detale podano na stronie: https://archiwarodzinne.gov.pl/konkurs/konkurs-historie-z-rodzinnych-archiwow. Może nawet się skuszę.

Również w czerwcu wystartowała ciekawa inicjatywa w Żyrardowie. Na jego obecnych terenach stwierdzono, że znajdował się kiedyś młyn Szyszka, o którym widziałem również wzmianki w księgach metrykalnych. Celem poszukiwań archeologicznych jest ustalenie dokładnego miejsca, gdzie się znajdował oraz odnalezienie różnego rodzaju pamiątek. Na temat aktualnych postępów prac można poczytać na profilu FB: https://www.facebook.com/Poszukiwania-z-wykrywaczami-metali-w-Parku-Miejskim-w-%C5%BByrardowie-114124503673693. Zapraszam do lektury.

piątek, 12 czerwca 2020

Metryczki i koperty dowodowe

Po ponad miesiącu od wysłania wniosków ws. odszukania kopert dowodowych mych bliskich udało mi się ustalić już pewne szczegóły. Większość takich materiałów o ile się zachowała dotyczy raczej osób zmarłych najwcześniej w latach 70tych XX wieku. Dla osób zmarłych wcześniej szanse są znikome. Stare dokumenty głównie niszczono. Takie materiały o ile się zachowały, zostały przekazane do archiwów państwowych. Tylko w przypadku jednej miejscowości koperty mieli na miejscu. Dlatego też podjąłem kolejny krok i napisałem do odpowiedniego archiwum. Ile będę musiał czekać? Nie wiem.
W każdym razie plus tych poszukiwań jest taki, że wszystko mogłem załatwić przez ePuap nie wychodząc z domu. Przy okazji zdobyłem też kilka aktów zgonów, których brakowało mi w kolekcji. Na kilka odpowiedzi nadal też czekam, więc może jeszcze zbiór się powiększy.
W międzyczasie odezwało się również archiwum ws. metryczek dowodowych. Po ponad pół roku od wysłania wniosku. Tutaj na szczęście też udało mi się przez ePuap załatwić wszelkie formalności.
Jak widać warto  próbować, to nic nie kosztuje (poza czasem), chyba, że jak coś znajdą to wtedy trzeba zapłacić symboliczne kwoty za skany.
To na razie tyle. Nic więcej nie ruszyłem, bo pogoda nie sprzyja siedzeniu przy komputerze.