W pierwszy czwartek czerwca przypadły obchody święta Bożego Ciała. W tym roku postanowiłem z rodziną wybrać się do Łowicza, aby pokazać dzieciom, jak wygląda najbardziej barwny pochód w Polsce. Łowicz to miasto od stuleci związane z kościołem i tradycją. Niegdyś mieściła się tam siedziba arcybiskupów gnieźnieńskich. Jest tam katedra i główna siedziba diecezji łowickiej. Co się nie zmieniło to to, że od lat lokalna społeczność przykłada dużą wagę do obchodów święta Bożego Ciała. Jak co roku po mszy świętej w katedrze, tłum ubrany w odświętne łowickie stroje niesie sztandary i kroczy ulicami miasta między poszczególnymi ołtarzami. Obchody te zostały nawet wpisane na krajową listę dziedzictwa UNESCO. Co prawda udało mi się zrobić kilka zdjęć, ale nie oddają w pełni tego klimatu i piękna. Stałem zbyt daleko zasłonięty przez ludzi. Prezentuję te zdjęcia niżej. Natomiast na stronie SZWA można podziwać archiwalne zdjęcia prawie sprzed 100 lat. Warto też odwiedzić grupę FB: Stara Fotografia... Łowicz i okolice, gdzie członkowie co jakiś czas publikują zdjęcia z tego święta z różnych lat - LINK.
Boże Ciało Łowicz:
1927 - LINK
1928 - LINK
1931/1932 - LINK
1933 - LINK
1991-1999 - LINK
Piotr Brzozowski (ojciec Juliana) miał matkę Mariannę Wojciechowską. Jej dziadkami byli Michał Wojciechowski i Katarzyna Ciechomska. Takich samych dziadków miała również żona Piotra, Franciszka Wojciechowska. W skrócie - matka Piotra, miała dziadka ze strony ojca, który był także dziadkiem Franciszki (żony Piotra). Takie powiązania rodzinne były dopuszczane i często zachodziły w małych miejscowościach w dawnych czasach.
Więcej o historii Muzeum można przeczytać na stronie - LINK. Ja poniżej zamieszczam kilka swoich zdjęć i polecam odwiedzić to miejsce.