poniedziałek, 8 czerwca 2026

Łowickie klimaty

W pierwszy czwartek czerwca przypadły obchody święta Bożego Ciała. W tym roku postanowiłem z rodziną wybrać się do Łowicza, aby pokazać dzieciom, jak wygląda najbardziej barwny pochód w Polsce. Łowicz to miasto od stuleci związane z kościołem i tradycją. Niegdyś mieściła się tam siedziba arcybiskupów gnieźnieńskich. Jest tam katedra i główna siedziba diecezji łowickiej. Co się nie zmieniło to to, że od lat lokalna społeczność przykłada dużą wagę do obchodów święta Bożego Ciała. Jak co roku po mszy świętej w katedrze, tłum ubrany w odświętne łowickie stroje niesie sztandary i kroczy ulicami miasta między poszczególnymi ołtarzami. Obchody te zostały nawet wpisane na krajową listę dziedzictwa UNESCO. Co prawda udało mi się zrobić kilka zdjęć, ale nie oddają w pełni tego klimatu i piękna. Stałem zbyt daleko zasłonięty przez ludzi. Prezentuję te zdjęcia niżej. Natomiast na stronie SZWA można podziwać archiwalne zdjęcia prawie sprzed 100 lat. Warto też odwiedzić grupę FB: Stara Fotografia... Łowicz i okolice, gdzie członkowie co jakiś czas publikują zdjęcia z tego święta z różnych lat - LINK


Boże Ciało Łowicz:

1927 - LINK

1928 - LINK

1931/1932 - LINK

1933 - LINK

1991-1999 - LINK




Muzeum Ludowe Rodziny Brzozowskich:

Później wybraliśmy się do Sromowa, gdzie znajduje się Muzeum Ludowe Rodziny Brzozowskich. Wjeżdzając do wsi mija się przydrożną kapliczkę, w której znajduje się postać Jezusa niosącego krzyż, wyrzeźbiona przez właścicieli muzeum. W środku wsi stoi kompleks składający się z 4 budynków, w którym przechowywane są ruchome rzeźby i przedmioty dawnego użytku. Muzeum powstało w 1972 roku. Jego założycielem był Julian Brzozowski ur. w Zabostowie Dużym. Obecnie prowadzi je jego syn wraz z rodziną. Przez prawie godzinę można zwiedzać muzeum słuchając o jego historii i podziwiając ruchome makiety. Wszystko wykonane ręcznie z drewna. Motywy są nie tylko łowickie. Można również zobaczyć odniesienia do czasów współczesnych oraz znanych postaci, jak Adam Małysz, Zbigniew Bródka, czy Robert Lewandowski. Julian Brzozowski oraz jego rodzina wywodziła się z okolic Łowicza, głównie parafie Kompina i Kocierzew Południowy. Matka Juliana była znaną lokalną hafciarką, a jej brat rzeźbiarzem. Śledząc tą linię przodków nie doszukałem się powiązań z rodziną żony (może takie istnieją, gdyby cofnąć się dalej niż XIX wiek). Z ciekawostek genealogicznych zauważyłem, że Wojciechowscy ze strony ojca Juliana i jego matki byli spokrewnieni. 

Piotr Brzozowski (ojciec Juliana) miał matkę Mariannę Wojciechowską. Jej dziadkami byli Michał Wojciechowski i Katarzyna Ciechomska. Takich samych dziadków miała również żona Piotra, Franciszka Wojciechowska. W skrócie - matka Piotra, miała dziadka ze strony ojca, który był także dziadkiem Franciszki (żony Piotra). Takie powiązania rodzinne były dopuszczane i często zachodziły w małych miejscowościach w dawnych czasach.

Więcej o historii Muzeum można przeczytać na stronie - LINK. Ja poniżej zamieszczam kilka swoich zdjęć i polecam odwiedzić to miejsce.