poniedziałek, 22 czerwca 2026

Szkoły podstawowe w gminie Łowicz

Na dworzu coraz cieplej, więc częściej przebywam poza domem. To też skutkuje takimi postami, jak poniższy. Ponownie pozostajemy w klimatach łowickich.

17 czerwca w Gminnej Bibliotece w Bocheniu odbyło się spotkanie autorskie z Władysławem Kacprzakiem. Wydał on kolejną książkę poświęconą tematyce dawnego Księstwa Łowickiego. Tym razem motywem przewodnim były historie szkół w obecnej gminie Łowicz. Nieco ponad rok temu miałem już okazję przybliżyć jedną z publikacji tego autora pt. "Łowickie ścieżki literatury". Natomiast tydzień temu, wraz z innymi zainteresowanymi, uczestniczyłem w spotkaniu dot. książki pt. "Szkoły podstawowe w gminie Łowicz".  

W obecnej książce można znaleźć krótkie historie 20 placówek wraz z archiwalnymi zdjęciami. Wśród szkół znalazła się również ta z Bochenia. Autor poruszył dosyć ciekawy i obszerny temat. Tak naprawdę większość z tych szkół ma na tyle bogatą historię, że można by je opisać w osobnych książkach. Zainteresowanych odsyłam do fotorelacji, które pojawiły się już w Internecie:


Samą książkę można nabyć u autora. Jak sam wspominał, nie wyczerpał całkiem tematu, więc w przyszłości możemy się spodziewać kolejnej podobnej publikacji.


Swego czasu przygotowując publikację o Janie Urbanku częściowo zahaczyliśmy z Martą i Pawłem o historię szkoły w Bocheniu. Warto przybliżyć niektóre fakty, gdyż nie wszystko znalazło się w publikacji Pana Kacprzaka.

Najstarsze wzmianki z materiałów z Izby Pamięci w Bocheniu datują pierwszą szkołę na ok. 1821 rok.  Placówkę tą jednak zamknięto z powodu braku środków na utrzymanie. Szkołę otwarto ponownie ok. 1870 roku. Nie było wtedy stałego miejsca nauki. Uczono się w domach lokalnych włościan. Pod koniec XIX wieku miało to miejscu w domu Antoniego Sołtyszewskiego. Wtedy uczył się tam również Teofil Kurczak. Później także Jan Urbanek.

Ok. 1880 roku nauczycielem był Paweł Kozak vel Kozakowski. Pochodził on z parafii Suchożebry.  W 1875 roku ożenił się z Olimpią Michaliną Piotrowską (ślub w par. Łowicz św. Ducha). Potem przenieśli się do Bochenia, gdzie Paweł nauczał lokalną młodzież. Tam też rodziły się dzieci tej pary (par. Chruślin):

1876 Maria Aniela

1878 Anastazy

1880 Józef Nikodem

1882 Kazimierz Maksymilian 1882

1883 Feliks

1885 Władysław Cyprian 1885

1886 Bronisława Stefania


Nie wiadomo kiedy dokładnie Kozakowie opuścili Bocheń. Udało mi się namierzyć ich akty zgonów w Warszawie. Paweł Kozak zmarł w 1930 roku, a jego żona 2 lata wcześniej. Na podstawie metryk z par. Suchożebry udało się też odtworzyć linię męską przodków Pawła Kozaka obejmującą kilka pokoleń:


Jan Kozak -?- Marianna Protasiuk

   ?-1810                <1810


Joachim Kozak -1811- Agnieszka Kornicz

?-1829                       ?-1832 


Walenty Kozak -1850- Małgorzata Baran

1828-1894             1833-1896


Paweł Kozak - 1875 (Łowicz św. Ducha) - Olimpia Michalina Piotrowska

1854-1930                                    1851-1928  


Wracając do Bochenia, szkołę zamknięto w 2011 roku. Aktualnie mieści się tam Gminna Biblioteka, w której odbyło się spotkanie promujące książkę W. Kacprzaka. W starych numerach Łowiczanina można przeczytać nieco o zamknięciu szkoły oraz jej byłym dyrektorze:

https://bc.wbp.lodz.pl/dlibra/publication/93992/edition/89727/content

https://bc.wbp.lodz.pl/dlibra/publication/79599/edition/75962/content

poniedziałek, 8 czerwca 2026

Łowickie klimaty

W pierwszy czwartek czerwca przypadły obchody święta Bożego Ciała. W tym roku postanowiłem z rodziną wybrać się do Łowicza, aby pokazać dzieciom, jak wygląda najbardziej barwny pochód w Polsce. Łowicz to miasto od stuleci związane z kościołem i tradycją. Niegdyś mieściła się tam siedziba arcybiskupów gnieźnieńskich. Jest tam katedra i główna siedziba diecezji łowickiej. Co się nie zmieniło to to, że od lat lokalna społeczność przykłada dużą wagę do obchodów święta Bożego Ciała. Jak co roku po mszy świętej w katedrze, tłum ubrany w odświętne łowickie stroje niesie sztandary i kroczy ulicami miasta między poszczególnymi ołtarzami. Obchody te zostały nawet wpisane na krajową listę dziedzictwa UNESCO. Co prawda udało mi się zrobić kilka zdjęć, ale nie oddają w pełni tego klimatu i piękna. Stałem zbyt daleko zasłonięty przez ludzi. Prezentuję te zdjęcia niżej. Natomiast na stronie SZWA można podziwać archiwalne zdjęcia prawie sprzed 100 lat. Warto też odwiedzić grupę FB: Stara Fotografia... Łowicz i okolice, gdzie członkowie co jakiś czas publikują zdjęcia z tego święta z różnych lat - LINK


Boże Ciało Łowicz:

1927 - LINK

1928 - LINK

1931/1932 - LINK

1933 - LINK

1991-1999 - LINK




Muzeum Ludowe Rodziny Brzozowskich:

Później wybraliśmy się do Sromowa, gdzie znajduje się Muzeum Ludowe Rodziny Brzozowskich. Wjeżdzając do wsi mija się przydrożną kapliczkę, w której znajduje się postać Jezusa niosącego krzyż, wyrzeźbiona przez właścicieli muzeum. W środku wsi stoi kompleks składający się z 4 budynków, w którym przechowywane są ruchome rzeźby i przedmioty dawnego użytku. Muzeum powstało w 1972 roku. Jego założycielem był Julian Brzozowski ur. w Zabostowie Dużym. Obecnie prowadzi je jego syn wraz z rodziną. Przez prawie godzinę można zwiedzać muzeum słuchając o jego historii i podziwiając ruchome makiety. Wszystko wykonane ręcznie z drewna. Motywy są nie tylko łowickie. Można również zobaczyć odniesienia do czasów współczesnych oraz znanych postaci, jak Adam Małysz, Zbigniew Bródka, czy Robert Lewandowski. Julian Brzozowski oraz jego rodzina wywodziła się z okolic Łowicza, głównie parafie Kompina i Kocierzew Południowy. Matka Juliana była znaną lokalną hafciarką, a jej brat rzeźbiarzem. Śledząc tą linię przodków nie doszukałem się powiązań z rodziną żony (może takie istnieją, gdyby cofnąć się dalej niż XIX wiek). Z ciekawostek genealogicznych zauważyłem, że Wojciechowscy ze strony ojca Juliana i jego matki byli spokrewnieni. 

Piotr Brzozowski (ojciec Juliana) miał matkę Mariannę Wojciechowską. Jej dziadkami byli Michał Wojciechowski i Katarzyna Ciechomska. Takich samych dziadków miała również żona Piotra, Franciszka Wojciechowska. W skrócie - matka Piotra, miała dziadka ze strony ojca, który był także dziadkiem Franciszki (żony Piotra). Takie powiązania rodzinne były dopuszczane i często zachodziły w małych miejscowościach w dawnych czasach.

Więcej o historii Muzeum można przeczytać na stronie - LINK. Ja poniżej zamieszczam kilka swoich zdjęć i polecam odwiedzić to miejsce.